O dobrych ludziach
maj 27, 2008Jeszua Ha-Nocri o dobrych ludziach.
Siedzieliśmy w knajpie. Powiedziałem: “na świecie nie ma złych ludzi”. Ktoś zauważył (pozorny) dysonans do którejś z wcześniejszych wypowiedzi “…nienawidzę ludzi…”. Następnie rozpoczęliśmy dyskusję, która musiała nastąpić, czy aby na pewno wszyscy są dobrzy?
Szczerze powiedziawszy - nie wiem. To, że na świecie nie ma dobrych ludzi przeczytałem w jednej z najlepszych książek na świecie. Specjalnie dla ktosia wydłubuje dwa fragmenty powieści. Zważ na moje lenistwo i doceń wysiłek włożony w poszukiwania.
…
- Czy znany ci jest - ciągnął Piłat nie spuszczając wzroku z więźnia - niejaki Dismos albo Gestas, albo może Bar Rawan?
- Nie znam tych dobrych ludzi - odpowiedział aresztowany.
- Czy to prawda?
- To prawda.
- Powiedz mi zatem, czemu nieustannie mówisz o dobrych ludziach? Czy nazywasz tak wszystkich ludzi?
- Wszystkich - odpowiedział więzień. - Na świecie nie ma złych ludzi.
- Pierwszy raz spotykam się z takim poglądem - powiedział Piłat i uśmiechnął się. - Ale, być może, za mało znam życie!… Teraz możesz już nie notować - zwrócił się do sekretarza, chociaż sekretarz i tak niczego nie notował, a potem znowu zwrócił się do więźnia: - Czy wyczytałeś to w którejś z greckich ksiąg?
- Nie, sam do tego doszedłem.
- I tego nauczasz?
- Tak.
- A na przykład centurion Marek, którego nazywają Szczurzą śmiercią, czy on także jest dobrym człowiekiem?
- Tak - odparł więzień. - Co prawda, jest to człowiek nieszczęśliwy. Od czasu, kiedy dobrzy ludzie go okaleczyli, stał się okrutny i nieczuły. Ciekawe, kto też tak go zeszpecił?
- Chętnie cię o tym poinformuję - powiedział Piłat - ponieważ byłem przy tym obecny. Dobrzy ludzie rzucili się na niego jak gończe na niedźwiedzia. Germanie wbili mu się w kark, w ręce, w nogi. Manipuł piechoty wpadł w zasadzkę i gdyby nie to, że turma jazdy, która dowodziłem, przedarła się ze skrzydła, nie miałbyś, filozofie, okazji do rozmowy ze Szczurzą śmiercią. To było w czasie bitwy pod Idistaviso, w Dolinie Dziewic.
- Jestem pewien - zamyśliwszy się powiedział więzień - że gdyby ktoś z nim porozmawiał, zmieniłby się z pewnością.
(…)
- Myślę - odpowiedział procurator z dziwnym uśmiechem - że istnieje ktoś jeszcze, nad kim mógłbyś się bardziej użalić niż nad Judą z Kiriatu, ktoś, czyj los będzie znacznie gorszy niż los Judy! …A więc Marek Szczurza śmierć, zimny i pozbawiony skrupułów kat, i ci ludzie, którzy, jak widzę - tu procurator wskazał zmasakrowaną twarz Jeszui - bili cię za twoje proroctwa, i rozbójnicy Dismos i Gestas, którzy wraz ze swoimi kamratami zabili czterech moich żołnierzy, i ten brudny zdrajca Juda wreszcie - wszystko to są więc ludzie dobrzy?
- Tak - odpowiedział więzień.
- I nastanie królestwo prawdy?
…
(1966) Михаил Афанасьевич Булгаков
Opublikował/a Przemo


