Czynnik X

Czy zdarzyło Ci się odczuwać pustkę spowodowana brakiem czegoś niezdefiniowanego? Tzn. brakuje Ci czegoś, ale jak zaczynasz to uczucie analizować to dochodzisz do wniosku, że masz absolutnie wszystko, co jest człowiekowi potrzebne. Było tak kiedyś?

Nie wiem, czy jest do dobry przykład, ale na pewno najlepszy jaki znam. Zastanawiam się, dlaczego życie Rafała Wojaczka skończyło się tak szybko. Rafał na pewno spełniał się w poezji, którą tworzył. Jego utwory znajdowały ujście (trafiały do odbiorców) i były czytane. Miał też szacunek współczesnych mu poetów. W jego życiu była kobieta, którą kochał ze wzajemnością, miał z nią córkę. Nie można powiedzieć, żeby cierpiał z powodu braku pieniędzy. Czy wobec tego można znaleźć jednoznaczną, bezpośrednią przyczyne jego depresji?

Patrząc obiektywnie, Wojaczek posiadał (prawdopodobnie) sporą motywację do życia. Cóż mogło sprawić, że istnienie straciło wartość.

Nie chodzi mi o jeden, konkretny przypadek Rafała Wojaczka. Mogłem równie dobrze oprzeć się na bardziej znanych przypadkach: Janis Joplin, Morrison, Hendrix, Cobain. Bogaci, znani, spełnieni, uwielbiani, kochani. jednak tu jestem w stanie uwierzyć, że osiągnęli wszystko i zmarli na “bezcelowość egzystencji”.

Może socjologia nie jest wiele warta. Czy człowiek, który ma wszystko to, co powinno warunkować jego szczęście zawsze jest szczęśliwy?

Jeżeli wszystko jest spełnione…

Człowiek nie odczuwa głodu, jest bezpieczny i nie ma się czego bać, kocha i jest kochany, jest także szanowany w swoim otoczeniu, świetnie się realizuje na każdym polu.

Gdzież jest luka?

Odpowiedzi: 3 do “Czynnik X”

  1. astrid mówi:

    luka jest w psychice. a luki w psychice biorą się zazwyczaj z okresu, kiedy człowiek jeszcze nie jest świadom siebie jako autonomicznej jednostki.

    co mam teraz zrobić z odnośnikiem do “no future” z mojego strychu? przyzwyczaiłam się do niego.. :(

  2. Przemo mówi:

    aha, hmm… w sumie… jakoś niewiele mi to mówi, ale chociaż coś.

    Nie lubiłem no future. Być może mi odbije i skorzystam z tego, że gmail jest zintegrowany z Bloggerem, założę inny, mhroczny blog. Cały NF hibernuje na moim dysku, na wypadek gdyby jakiś tekst się kiedyś przydał.

  3. astrid mówi:

    mhroczny? ;)
    z tą luką chodzi o to, że czasami to (ten element), co determinuje całe nasze życie kryje się tak głęboko w człowieku, że nawet nie wiemy, że istnieje. a to coś może się w człowieku zagnieździć tak wcześnie, że trudno sobie zdawać z tego sprawę. w dzieciństwie, a nawet w życiu prenatalnym!
    choć może być i tak, że ten element to po prostu człowiek sam w sobie. wydaje mi się, że może tak być z większością artystów. ten pierwiastek artystyczny może być tym elementem… itd.
    to tylko kilka wniosków. podobnych można stworzyć miliony. tak na prawdę to nie wiadomo co determinuje szczęście luz nieszczęście człowieka.

Napisz odpowiedź