Krótka nauka a zabawy kupa
Długa szkoła, nauka nie wesoła
U nas krótka nauka a zabawy kupa
Tak w Piosence trepa Kazik Staszewski opisywał zasadniczą służbę wojskową. Ten cytat nie ma nic wspólnego z tym co chce napisać. Zwyczajnie lubię tą piosenkę.
Jednym z moich ulubionych programów komputerowych jest, wyprodukowany przez firmę Adobe, Photoshop. “Szop” to mój pupil. Oprogramowanie ma szerokie możliwości, od obróbki fotografii, po fotomontaże, kolaże i tworzenie ilustracji. Bynajmniej nie jest to program rozrywkowy, ale dla mnie jest sposobem na nudę.
Kilka dni temu czytałem wypowiedzi użytkowników jakiegoś forum o Photoshopie i ktoś napisał:
Dopiero zaczynam w Photoshopie. Wcześniej długo używałem Corel Draw, ale wiele osób mówi, że Photoshop jest lepszy
Mam dziwne przeczucie, że autor tej wypowiedzi nie widział nigdy ani szopa ani nawet Corel Draw. Programów tych nie można porównywać, gdyż służą zupełnie innym celom. Pomijam już różnice między grafiką rastrową a wektorową.
Ostatnio używam Corela (w pracy) i wydaje mi się, że program jest strasznie toporny. Zgadzam się z powszechnie znanym twierdzeniem - Photoshop posiada ergonomiczny i wygodny interfejs, inne programy powinny być podobnie projektowane. Na szczęście czasami twórcy oprogramowania graficznego podpatrują pomysły Adobe. Pierwszym znanym mi przypadkiem był Flash - firmy Macromedia. Nawet mający mniej wspólnego z grafiką, służący do projektowania witryn internetowych Dreamweaver (także od Macromedia) miał wygląd zerżnięty z Photoshopa.
Tutaj jestem zmuszony nieco odejść od tematu i dopowiedzieć, że firma macromedia została, stosunkowo niedawno, zakupiona właśnie przez Adobe. Obecnie zarówno Flash jak i Dreamweaver (czyli najważniejsze dzieła Macromedia) są tworzone przez Adobe. Stanowią one elementy pakietu Creative Suite 3, a najważniejszym elementem CS3 jest Photoshop.
Wracając do tematu. Interfejs Corel Draw utrudnia mi pracę z tym programem, interfejs Gimpa powoduje, że program wydaje się być zemstą programistów za krzywdy doznane w dzieciństwie.
Niedawno widziałem jak fajne grafiki powstają przy wykorzystaniu dwóch programów: Corel Painter X oraz Adobe Photoshop. Painter X to bardzo ciekawy wynalazek. program to profesionalny symulator naturalnych technik artystycznych. Producent chwali się, że CPX jest podstawowym sposobem pracy wielu, mniej lub bardziej znanych, artystów.
Zainstalowałem więc Corel Paniter. Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne (wygląd ściągnięty z szopa!) ale… odpadłem. Mimo, że poczułem się jak w domu nie potrafiłem zrobić nic. Kompletny brak znajomości zagadnień związanych z plastyką powoduje, że nie jestem w stanie pracować z kolejnym wynalazkiem Corela. Dlatego poświęcam sporo czasu na rysowanie. Plastyka ze mnie nie będzie ale generalnie robię jakieś postępy motywujące do dalszej pracy. Na razie spędzam dużo czasu nad ołówkiem i szkicownikiem ale czuję się jak wtedy, gdy stawiałem pierwsze kroki z Photoshopem. Pewnie jestem już za stary na naukę rysowania, nie jest to tak proste jak granie na gitarze ale fajnie jest się uczyć.