Lista dewiacji

maj 2, 2008

Tak sobie czasami przeglądam DeviantArt i znajduje ciekawe rzeczy. Chciałbym zaprezentować moje ulubione prace autorów z całego świata.

Może zacznijmy od najbliższej (dla mnie) okolicy.

Dźwiedziu sfotografował jezioro Klasztorne, w Kartuzach. Zdjęcie zostało nagrodzone tytułem “Daily Deviation”: http://dzwiedziu.deviantart.com/art/Autumn-42384360

Rajca (Kwidzyn) miewa świetne pomysły na tapety, avatary, favicony i userbary wszelkiej maści. Avatar: http://rajca.deviantart.com/art/We-ll-call-him-quot-Even-Flow-quot-81092517

Gdzieś na Kaszubach mieszka Esio, manifestuje swoją wolność: http://esio.deviantart.com/art/005-36154076
Łódź. Skandalistka, ukrywające się pod pseudonimem Wiccecraft lubi prowokować swoimi zdjęciami. Czasami się zastanawiam, czy Madonna albo Courtney Love miewały podobne pomysły: http://wiccecraft.deviantart.com/art/Dzis-daje-za-darmo-83332906

Orava spotkała reprezentantkę subkultury punkowej. Frankfurt. http://orava.deviantart.com/art/Punk-Girl-36401269

Najlepsza z najlepszych.

Moja ulubiona praca powstała we Francji. jest to Cover dość znanego plakatu. Kiss by Diane and Elsa. Chciałbym wyjaśnić (zespołowi Creamer), że mój pseudonim (didi) zaczął funkcjonować niedługo po premierze płyty “Los się musi odmienić” (Kazika) i to nie ja jestem na tym zdjęciu :P

http://zoupette.deviantart.com/art/Kiss-by-Diane-and-Elsa-15029179

I to chyba wszystko. Lubię sobie czasami na DA posiedzieć.


I Ty możesz się sprzedać

grudzień 10, 2007

Duża część internautów posługuje się globalną siecią jedynie po to by pozyskać informacje. Sporo osób traktuje ją jako źródło rozrywki ale coraz większą grupę stanowią ludzie, którzy chcą tworzyć internet. Nie chodzi mi tu o programistów i webmasterów - raczej o ludzi, którzy zapełniają sieć informacjami. Podłożem potęgi serwisu Wikipedia jest praca wielu tysięcy anonimowych internautów, którzy bezpłatnie przekazują swoją wiedzę. Ta internetowa księga zmieniła mentalność ludzi - społeczeństwo dostrzegło możliwości jakie niesie ze sobą wzbogacanie internetu.

Sieć jest wszechobecna i prawie wszyscy potrafią się nią posługiwać. Te cechy sprawiły, że jest ona bardzo atrakcyjną platformą dla artystów. Świadczy o tym niesamowita popularność takich serwisów jak DeviantArt czy też Flickr. Dzięki tym portalom wielu twórców zdobyło sobie rzeszę odbiorców.

Nie dość tego, ze można się wypromować, zarabianie na działalności artystycznej jest też bardzo proste. Mechanizm rynku sztuki użytkowej opiera się na dwustronnym polowaniu - artysta poluje na kogoś, kto zagwarantuje mu nośnik, wpuści jego dzieła na rynek, natomiast przedsiębiorstwa poszukują twórców zdolnych umieścić coś ciekawego na owych nośnikach. Kiedy te dwie strony dojdą do porozumienia - pozostaje tylko wyprodukować, dotrzeć do klienta i policzyć zyski.

W internecie można znaleźć witryny umożliwiające bezpłatne utworzenie sklepiku on-line. Można założyć sobie konto i rozpocząć działalność. Takie możliwości daje m.in firma CafePress. Po zarejestrowaniu możemy wysłać na serwer kawałek swojej sztuki, po czym wybrać jeden (lub więcej) z ponad 80 produktów a firma ozdobi dany przedmiot naszym artworkiem.

W ten sposób powstał gotowy produkt, który został automatycznie umieszczony w naszym sklepie internetowym. Jeżeli znajdzie się nabywca - CafePress zajmie się całą procedurą sprzedaży a naszym koncie znajdzie się wynagrodzenie (którego wysokość wcześniej sami ustalamy).

Oto fragment wypowiedzi Adama Fletchera z firmy SpreadShirt - Sklep będzie działał dobrze, jeśli znajdziemy czas na zainwestowanie weń i zbudujemy rzeszę wiernych fanów, korzystając z takich narzędzi, jak Google Adwords czy wymiana interesujących linków.

Linki do przykładowych witryn prowadzących tego typu działalność:
www.cafepress.com
www.spreadshirt.com
www.zazzle.com

(pw)